Prosta zupa pomidorowo-paprykowa

Dzisiejszy przepis pod względem prostoty pobije chyba wszystkie, które do tej pory dodaliśmy. Zupa, żeby była pyszna nie musi być skomplikowana i nie musi się gotować parę godzin. Również gdy mamy mniej czasu, albo ochoty na gotowanie możemy przygotować coś pysznego. Zupa pomidorowa to chyba najpopularniejsza zupa w Polsce, każdy ma swoją i każdego zupa smakuje najlepiej, bo przecież kojarzy nam się z dzieciństwem, gdy nasze mamy czy babcie gotowały nam pomidorówki. Nie twierdzimy, że nasz przepis jest lepszy, a zupa smaczniejsza, bo na pewno tak nie jest. Jest to przepis prosty i dzięki dodaniu papryki dość oryginalny w smaku. Zapraszamy do wypróbowania i mam nadzieję, że po raz kolejny pokażemy, że zupa nie musi być czasochłonna i trudna.

Przepis na zupę pomidorowo-paprykową

Składniki:

  • 2 czerwone papryki
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • 400 g pomidorów w puszce
  • 1,2 l rosołku
  • sól, pieprz
  • 2 gałązki świeżej bazylii

Przygotowanie:

Paprykę myjemy i kroimy w małą kostkę. Cebulę i czosnek obieramy i również siekamy w drobną kosteczkę.

Rozgrzewamy w garnku oliwę , dodajemy cebulę i około 5 minut dusimy. Następnie dodajemy czosnek i kolejne 2-3 minuty podduszamy.

Do cebuli z czosnkiem dodajemy pokrojoną paprykę i około 1-2 łyżki wody. Całość mieszamy i na średnim ogniu dusimy pod przykryciem około 10 minut. Papryka nie powinna się przypalać, a musi zmięknąć.

Dodajemy pomidory, oraz rosołek, całość znowu mieszamy, zagotowujemy i bez przykrycia gotujemy około 15 minut.

Przyprawiamy zupę solą i pieprzem. Bazylię siekamy (oczywiście same liście nie gałązki) i dodajemy do zupy.

Gotowe….Smacznego

 

  • Weronika Wera

    Szukam inspiracji na jutrzejszy obiad i już wiem, że zrobię zupę według Twojego przepisu. Co prawda nie mam rosołu ale do zrobienia zupy użyje gotowego bulionu drobiowego od Krakusa. Świetnie się nada, już kilkakrotnie robiłam na nim obiad, nie tylko zupy. To świetna alternatywa dla popularnych kostek rosołowych a co najważniejsze zdrowsza !

    • Pewnie, my używamy bulionetek knorra. Są również lepsze od zwykłych kostek, czy bulionu w proszku. Mieszkamy w Niemczech i nie mamy dostępu do produktów Krakusa, ale pamiętam ich gotowe zupy (barszcz czerwony i żurek) w kartonie i na prawdę są godne polecenia. Wstyd się przyznać, bo prowadzimy bloga kulinarnego, ale na wigilię zawsze jest u nas barszcz Krakusa.